Koronawirus a świat zwierząt



Wiele się mówi o powodach epidemii koronawirusa, wg. niektórych naukowców jest to skutkiem ingerencji ludzkiej w świat przyrody. Zwieksza sie kontakt ludzi ze zwierzętami, które są bliżej ludzkich osiedli- przenikanie wirusów miedzy światem fauny a naszym światem jest ułatwione.
 Według wielu badaczy , epidemia pokazuje zachwiany balans na naszej planecie, że musimy wyciagnąć wnioski na przyszłość.

Wydaje się jednak, że jest to tzw. "wołanie na puszczę", ponieważ dla wiekszości ludzi jest to nie do końca rozumiany aspekt . Jeszcze trwa pandemia, a pojawiają się kolejne implikacje spowodowane niefrasobliwym oddziaływaniem człowieka na ekosystem.
Do ciekawych wniosków można dojść po przeczytaniu artykułu na stronie EdinburghLive, opisującym skomplikowaną relację z nieodłącznym człowiekowi szczurem. Szczury w przeszłości zachowywały się często nieracjonalnie, w czasie epidemii pustoszących Europę. Teraz zaczeto też analizować zachowanie ich populacji w stolicy Szkocji. W Edynburgu populacja szczurza była zawsze wysoka. Można by to pewnie położyć na karb dużej ilości restauracji w mieście, barów, sklepów obsługujacych dużą ilośc turystów. Epidemia i zamkniete biznesy spowodowały, że szczury wyniosły się z centrum miasta, przenosząc się do dalszych dzielnic. Autorzy artykułu podają (brzmi to naprawdę kuriozalnie), że zwierzątka wdzierają się do domów, zjadając nawet... świeczki. Miejskie służby sanitarne odnotowały wzrost interwencji redukujących liczbę szczurów do 75%, w porównaniu do 30% przed epidemią. Szczury pojawiają się również liczniej na terenach rekreacyjnych , podążając za ludżmi aktywnie spędzającymi czas na spacerach. Spacerowicze nieświadomie pomagają w dokarmianiu tych gryzoni, np. w okolicach stawu Blackford, w dzielnicy Braid. Odwiedzający staw dokarmiają pływajace tam dzikie kaczki, jednak nadmiar resztek jedzenia spowodował wzrost aktywności szczurów w tym rejonie. Jak widać, balans w przyrodzie jest łatwo naruszyć. Pozostaje jeszcze czekać na kolejne informacje. Być może okaże się, że koty też mają swoją rolę w tej historii.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skok żołnierza i bitwa o Killiecrankie

"Las deszczowy" w Szkocji ?

Wyprawa do Tarf Hotel