Skok żołnierza i bitwa o Killiecrankie
| River Garry przetaczająca się przez przełęcz Killiecrankie |
Żołnierze z oddziałów jakobickich rekrutowali się z górskich klanów z północno-zachodniej Szkocji, czyli z tzw. Highlands. Tam dalej dominujacym wyznaniem był katolicyzm, w przeciwieństwie do nizinnych rejonów kraju i ośrodków miejskich. Do szeregów górali dołaczył również 300 -stu osobowy kontyngent Irlandczyków. Interesujacy może być również fakt, że w tej klanowej armii maszerował z bronią osiemnastolentni Rob Roy, u boku swego ojca. Ta postać znana jest z kart powieści historycznych, a w ostatnich latach dzieki filmowi wyprodukowanemu w "Hollywood", który wybielił jego postać, czyniąc go szkockim bohaterem narodowym walczacym przeciw angielskiej dominacji. W rzeczywistości Rob Roy był raczej awanturnikiem i nie obca mu była sztuka kradzieży bydła. Jednak w swej młodości zapisał się na kartach historii bardziej szlachetnie, biorąc udział w bitwie o Killiecrankie.
Pojedynek dowódców
Na spotkanie z rebeliantami bez zwłoki czasu wyruszyła armia rządowa, broniąca autorytetu króla Wilhelma. Na jej czele stał doświadczony generał Hugh Mackay, zaprawiony weteran z pól bitewnych we Francji i Niderlandach. Generał miał również klanową przeszłość, będąc wpływowym członkiem rodu Mackay z rejonu Sutherland. Jednak przyszłość Szkocji widział w ramach monarchii pod rządami protestanckiego Wilhelma Orańskiego.
Armią "rebeliantów" dowodził również doświadczony weteran wojenny, John Graham Claverhouse, o przydomku Piekny Dundee ( "Bonnie Dundee"), wicehrabia i jednocześnie burmistrz miasta Dundee. Claverhouse zyskał też inny przydomek, już mniej pochlebny, Bluidy Clavers (czyli Krwawy Clavers), gdyż dekadę wcześniej jako dowódca kawalerii bezwględnie rozprawił się z rebelią szkockich radykałów religijnych, tzw. Covenanters.
Bitwa
W kierunku wojsk "Pieknego Dundee" z miasteczka Dunkeld wyruszył gen. Mackay, planując przejąć zamek w Blair Atholl. Jego armia musiała po drodze wspiąć się na przełęcz Killiecrankie, która jest jakby naturalną bramą, przez którą wiódł szlak z nizinnej części Szkocji do wnętrza szkockich gór. Współczesnie przez przełęcz przebiega linia kolejowa i droga szybkiego ruchu A9, łączące centralną Szkocję z miastem Inverness na północy.
Claverhouse postanowił zastapić wojskom rządowym drogę, ruszył na spotkanie z przeciwnikiem i ustawił swych górali (w sile 2500 ludzi) na zboczach doliny powyżej przełęczy. Tym sposobem dzięki wykorzystaniu terenu, zamierzał zniwelować przewagę liczebną wroga. Z kolei generał Mackay nie miał zamiaru unikać konfrontacji. Jego wojsko liczące 4500 żołnierzy i 1200 koni transportujących wyposażenie wdrapało sie na przełęcz, po czym oddziały rządowe ustawiły się w rozciągnietej lini, naprzeciw regimentów klanowych.
Wieczorem górale dostali rozkaz ataku, w dół zbocza na oczekujacego przeciwnika. We wstepnej fazie starcia, obie strony wykorzystały broń palną, po czym rozgorzała walka wręcz, w której górą okazała się armia Jakobicka. Wykorzystując obusieczne miecze, podobne do tych jakich używał w XIV wieku słynny William Wales, górale zmusili żołnierzy rządowych do ucieczki w dół przełęczy Killiecrankie. Niestety pietą achillesową generała Mackay'a był fakt, że dowodzone przez niego siły składały się w większości z niedoświadczonych rekrutów. Minusem okazało się również zastosowanie po raz pierwszy w szkockiej armii bagnetu, który zakładany na lufę muszkietu miał zastapić tradycyjne dotąd kopie. Ponieważ system mocowania na lufę karabinu był jeszcze niedoskonały, a przy tym szkockim rekrutom rządowym brakowało wprawy w tej czynności, atakujacy mogli z brutalną skutecznością wykorzystać swe długie miecze. W trakcie szarży za uciekajacym wrogiem, waleczni górale jak w amoku zasiekli około 400 żołnierzy rządowych. Nie należy zatem dziwić się, że szeregowiec McBane z taką desperacją skoczył ponad rzeką, nie mogąc oczekiwać litości.
Pobitewne implikacje.
Generał Mackay wycofał rozsądnie swe oddziały na południe do zamku w Stirling, w celu przegrupowania sił. Natomiast dowodzący obozu jakobickiego, John Graham Claverhouse, nie był w stanie cieszyć się z owoców wygranej bitwy. Prowadząc szarżę na wycofujacego się wroga, doznał poważnej rany, w efekcie wyziewajac ducha zanim potyczka w pełni się zakończyła. Okazało się to być złym fatum dla Jakobickiej armii; pozbawieni dowódcy z autorytetem jakim był Bonnie Dundee, powstańcy stracili impet. Oddziały klanowe oddały inicjatywę generałowi Mackay, nie wygrywając już żadnej bitwy, a insurekcja wygasła w nastepnym roku. Zdetronizowany Jakub II, w imieniu którego szkockie klany wszczęły rebelie, też nie zdołał odnieść sukcesu w irlandzkiej kampanii, przegrywając decydujacą bitwę w lipcu 1690 r. (Bitwa pod Boyne).
![]() |
| Wąski miecz (z prawej strony) uwazany za osobistą broń sieczną jaką użył Bonnie Dundee. Po lewej stronie szkocki dwustronny miecz, jakich uzywali członkowie szkockich klanów |

Komentarze
Prześlij komentarz