Wojtek the bear ( Niedzwiedź Wojtek)
Pomnik niedzwiedzia Wojtka w Edynburgu, Princess Street Gardens
Kwatermistrz Archibald Brown odpowiedzialny był za zakwaterowanie na statek polskich żołnierzy, płynących z portu w Aleksandrii na front we Włoszech. Kiedy wywołał nazwisko szeregowca Wojciecha Perskiego, nikt nie kwapił się odezwać. Kwatermistrz Brown zapytał więc, dlaczego nikt nie odpowiada.Po chwili milczenia jeden z polskich żołnierzy wyjaśnił, że wywołany nie może odpowiedzieć, gdyż rozumie tylko język polski i perski. Brytyjski wojskowy został ostatecznie zaprowadzony do miejsca gdzie przebywał Wojtek i ku jego zdumieniu owym żołnierzem okazał się być syryjski niedzwiedź brunatny. Tak brytyjski weteran opisał w wywiadzie udzielonym w 2011 roku swoje spotkanie z niedźwiedziem Wojtkiem. Nadanie zwierzakowi stopnia wojskowego było niezbędne, by mógł dalej towarzyszyć polskim wojakom. Tylko jak miś trafił do polskiej armii ?
Polskie oddziały armii Andersa na mocy porozumienia polsko-sowieckiego maszerowały przez Persję do brytyjskiej strefy wpływu w Syrii i Palestynie. W 1942 r. porucznik Anatol Tarnowiecki kupił małego niedźwiadka od irańskiego chłopca- jego matka prawdopodobnie została zabita przez myśliwych. Porucznik zabrał go do obozu uchodźców za Teheranem, gdzie szybko stał się maskotką żołnierzy. Na początku karmiono go skondensowanym mlekiem, gdy podrósł wciągnięto go na listę żołnierzy by mógł dostać przydział jedzenia - z czasem nawet podwójny gdyż szybko rósł. Nauczył się również palić papierosy i pić piwo, chętnie wdawał się w zapasy z żołnierzami dla podtrzymania ich formy fizycznej. Na front włoski Wojtek trafił więc jako w pełni opierzony żołnierz. Jego 22 Kompania Zaopatrzenia Artylerii weszła do walk w bitwie o Monte Cassino. Wojtek był w pełni przygotowany w tym względzie, nosząc wraz z współtowarzyszami z oddziału ciężkie skrzynki z amunicją - brytyjscy artyleryści byli mocno zszokowani widząc niedźwiedzia dostarczającego im pociski. Według relacji nigdy nie upuścił żadnej szkrzynki. W nagrodę uzyskał stopień kaprala, będąc szarżą wyżej niż większość żołnierzy z oddziału. Po zakończeniu wojny polską armię skoszarowano i ostatecznie zdemobilizowano w Szkocji. Wojtek w 1947 roku trafił do Zoo w Edynburgu, gdzie żył do 1963. Istnieje wiele relacji, że niedźwiedź natychmiast ożywiał się, gdy słyszał język polski wśród odwiedzających zoo. Przyczyną zakończenia żywota niedźwiedzia weterana był zniszczony przełyk - niewykluczone że z powodu papierosów.
Ale to nie koniec historii, ponieważ Wojtek stał się lokalną legendą. Szczególnie w czasie ostatniej dekady jego życiorys stał się znany w Szkocji, będąc opowieścią z tzw. kręgu " Urban legends ". W popularyzacji legendy o Wojtku znaczący udział ma szkocka autorka Eileen Orr, która w 2010 r. wydała książkę "Wojtek the bear- polish war hero" ( Niedźwiedź Wojtek- polski bohater wojenny). Jak stwierdziła, duża w tym zasługa jej dziadka weterana wojennego, który przekazał jej swój szacunek dla polskich żołnierzy walczących u boku Aliantów. Eileen Orr jest również założycielką Wojtek Memorial Trust - fundacji która doprowadziła do postawienia w 2015 pomnika Wojtkowi w centrum Edynburga.Wspomnę też, że w 2011 BBC Scotland wyemitowała film dokumentalny o niedźwiedziu Wojtku, a wspomniana powyżej książka zaadaptowana została na deskach teatralnych w Szkocji. Co ciekawe również, znana obecnie grupa muzyczna z Glasgow nazwała się nieprzypadkowo "Wojtek the Bear". Niedźwiedź Wojtek ma więc zasłużenie dużą renomę w Szkocji. Jak słusznie zauważył w wywiadzie dla gazety "Edinburgh News" Witold Jaszczur, 92-letni weteran walk o Monte Cassino, "Wojtek pomógł nam wygrać II Wojnę Światową".
W przygotowaniu jest 30 minutowa animacja, "A Bear Named Wojtek" (Niedźwiedź nazwany Wojtkiem). Animowana produkcja wg. zapowiedzi twórców ma mieć premierę 8 maja 2020, w dniu 75-tej rocznicy Dnia Zwycięstwa. Projekt prowadzi twórca filmowy Ian Gardner, w swoim edynburskim studiu filmowym " Studio Garden". I tu uwaga ; jego studio mieści się w Summer Hall, miejscu gdzie przed laty funkcjonowała szkoła weterynarii i gdzie trafiły szczątki niedźwiedzia Wojtka po jego śmierci. Historia lubi zataczać koło .
Scena wojenna z udzialem Wojtka , Edynburg , Princess Street Gardens
P.S.- I
Szukających ciekawych faktów w internecie na temat Wojtka, w jednym z artykułów brytyjskich znalazłem interesujáce wyjaśnienie imienia nadanego niedźwiedziowi - Wojciech - Happy/smiling Warrior (Wesoły wojownik). Bardzo pasujące do niedźwiedzia rozrabiaki w armii, takie było oryginalnie słowiańskie znaczenie tego imienia faktycznie, o czym wczešniej nie wiedziałem. Być może polscy żołnierze przezwali go w ten sposób celowo.
P.S. - II
Istnieje również wcześniejsza pamiątkowa tablica na cześć Wojtka w Edynburgu, odsłonięnięta w listopadzie 2010 w miejscu upamiętniającym polski wysiłek zbrojny w czasie II wojny światowej. Miejsce to można odnaleźć w Redbraes Community Garden, w dzielnicy Bonnigton, zdjécie ponizej
Redbraes Community Garden (zdjécie dzieki uprzejmosci Gordon'a Nicol)
Kwatermistrz Archibald Brown odpowiedzialny był za zakwaterowanie na statek polskich żołnierzy, płynących z portu w Aleksandrii na front we Włoszech. Kiedy wywołał nazwisko szeregowca Wojciecha Perskiego, nikt nie kwapił się odezwać. Kwatermistrz Brown zapytał więc, dlaczego nikt nie odpowiada.Po chwili milczenia jeden z polskich żołnierzy wyjaśnił, że wywołany nie może odpowiedzieć, gdyż rozumie tylko język polski i perski. Brytyjski wojskowy został ostatecznie zaprowadzony do miejsca gdzie przebywał Wojtek i ku jego zdumieniu owym żołnierzem okazał się być syryjski niedzwiedź brunatny. Tak brytyjski weteran opisał w wywiadzie udzielonym w 2011 roku swoje spotkanie z niedźwiedziem Wojtkiem. Nadanie zwierzakowi stopnia wojskowego było niezbędne, by mógł dalej towarzyszyć polskim wojakom. Tylko jak miś trafił do polskiej armii ?
Polskie oddziały armii Andersa na mocy porozumienia polsko-sowieckiego maszerowały przez Persję do brytyjskiej strefy wpływu w Syrii i Palestynie. W 1942 r. porucznik Anatol Tarnowiecki kupił małego niedźwiadka od irańskiego chłopca- jego matka prawdopodobnie została zabita przez myśliwych. Porucznik zabrał go do obozu uchodźców za Teheranem, gdzie szybko stał się maskotką żołnierzy. Na początku karmiono go skondensowanym mlekiem, gdy podrósł wciągnięto go na listę żołnierzy by mógł dostać przydział jedzenia - z czasem nawet podwójny gdyż szybko rósł. Nauczył się również palić papierosy i pić piwo, chętnie wdawał się w zapasy z żołnierzami dla podtrzymania ich formy fizycznej. Na front włoski Wojtek trafił więc jako w pełni opierzony żołnierz. Jego 22 Kompania Zaopatrzenia Artylerii weszła do walk w bitwie o Monte Cassino. Wojtek był w pełni przygotowany w tym względzie, nosząc wraz z współtowarzyszami z oddziału ciężkie skrzynki z amunicją - brytyjscy artyleryści byli mocno zszokowani widząc niedźwiedzia dostarczającego im pociski. Według relacji nigdy nie upuścił żadnej szkrzynki. W nagrodę uzyskał stopień kaprala, będąc szarżą wyżej niż większość żołnierzy z oddziału. Po zakończeniu wojny polską armię skoszarowano i ostatecznie zdemobilizowano w Szkocji. Wojtek w 1947 roku trafił do Zoo w Edynburgu, gdzie żył do 1963. Istnieje wiele relacji, że niedźwiedź natychmiast ożywiał się, gdy słyszał język polski wśród odwiedzających zoo. Przyczyną zakończenia żywota niedźwiedzia weterana był zniszczony przełyk - niewykluczone że z powodu papierosów.
Ale to nie koniec historii, ponieważ Wojtek stał się lokalną legendą. Szczególnie w czasie ostatniej dekady jego życiorys stał się znany w Szkocji, będąc opowieścią z tzw. kręgu " Urban legends ". W popularyzacji legendy o Wojtku znaczący udział ma szkocka autorka Eileen Orr, która w 2010 r. wydała książkę "Wojtek the bear- polish war hero" ( Niedźwiedź Wojtek- polski bohater wojenny). Jak stwierdziła, duża w tym zasługa jej dziadka weterana wojennego, który przekazał jej swój szacunek dla polskich żołnierzy walczących u boku Aliantów. Eileen Orr jest również założycielką Wojtek Memorial Trust - fundacji która doprowadziła do postawienia w 2015 pomnika Wojtkowi w centrum Edynburga.Wspomnę też, że w 2011 BBC Scotland wyemitowała film dokumentalny o niedźwiedziu Wojtku, a wspomniana powyżej książka zaadaptowana została na deskach teatralnych w Szkocji. Co ciekawe również, znana obecnie grupa muzyczna z Glasgow nazwała się nieprzypadkowo "Wojtek the Bear". Niedźwiedź Wojtek ma więc zasłużenie dużą renomę w Szkocji. Jak słusznie zauważył w wywiadzie dla gazety "Edinburgh News" Witold Jaszczur, 92-letni weteran walk o Monte Cassino, "Wojtek pomógł nam wygrać II Wojnę Światową".
W przygotowaniu jest 30 minutowa animacja, "A Bear Named Wojtek" (Niedźwiedź nazwany Wojtkiem). Animowana produkcja wg. zapowiedzi twórców ma mieć premierę 8 maja 2020, w dniu 75-tej rocznicy Dnia Zwycięstwa. Projekt prowadzi twórca filmowy Ian Gardner, w swoim edynburskim studiu filmowym " Studio Garden". I tu uwaga ; jego studio mieści się w Summer Hall, miejscu gdzie przed laty funkcjonowała szkoła weterynarii i gdzie trafiły szczątki niedźwiedzia Wojtka po jego śmierci. Historia lubi zataczać koło .
Scena wojenna z udzialem Wojtka , Edynburg , Princess Street Gardens
P.S.- I
Szukających ciekawych faktów w internecie na temat Wojtka, w jednym z artykułów brytyjskich znalazłem interesujáce wyjaśnienie imienia nadanego niedźwiedziowi - Wojciech - Happy/smiling Warrior (Wesoły wojownik). Bardzo pasujące do niedźwiedzia rozrabiaki w armii, takie było oryginalnie słowiańskie znaczenie tego imienia faktycznie, o czym wczešniej nie wiedziałem. Być może polscy żołnierze przezwali go w ten sposób celowo.
P.S. - II
Istnieje również wcześniejsza pamiątkowa tablica na cześć Wojtka w Edynburgu, odsłonięnięta w listopadzie 2010 w miejscu upamiętniającym polski wysiłek zbrojny w czasie II wojny światowej. Miejsce to można odnaleźć w Redbraes Community Garden, w dzielnicy Bonnigton, zdjécie ponizej
Redbraes Community Garden (zdjécie dzieki uprzejmosci Gordon'a Nicol)

Komentarze
Prześlij komentarz