Historia Zaklęta w Kamieniach .
Wczesno-piktyjskie symbole na kamieniu przy kościele w Abernethy , VI - VII wiek
Dwie olbrzymie armie staneły naprzeciwko siebie na zboczach góry Graupius w północnej Szkocji. Był rok 84 n.e. i rzymski generał Juliusz Agrykola już od roku prowadził kampanię na północy, siejąc zniszczenie i paląc spichlerze, aby zmusić przeciwnika do otwartej walki. W końcu to się stało. Zanim obie strony obrzuciły się nawzajem rojem włóczni i strzał, największy wódz Kaledończyków Calgacus wygłosił do swoich żołnierzy mowę, że wróg przychodzi w końcu podbić ostatnich z wolnych ludzi , którzy zawsze znajdą rezerwy do dalszej obrony przed przeciwnikiem, który pod hasłem pokoju niesie zniszczenie.
Sama bitwa miała zakończyć się taktycznym zwycięstwem rzymskich legionów, a sam generał został wkrótce odwołany do Rzymu, nie mogąc dokończyć kampanii. Tak przynajmniej relacjonował 20 lat pózniej rzymski historyk Tacyt. Sto lat póżniej Piktowie, jak pózniej sami Rzymianie nazwali swoich przeciwników, zmusili ciągłymi atakami Imperium Rzymskie do wycofania się z terenów dzisiejszej Szkocji, za linię Wału Hadriana.
Frapujące są relacje rzymskie na temat Piktów. Rzymscy legioniści którzy zetkneli się w czestych potyczkach, byli dosyć zdziwieni wyglądem piktyjskich wojowników; pokryci byli bowiem tatuażami lub malowanymi znakami graficznymi. Stąd okreslono ich Picti, czyli po łacinie "malowani". Było to raczej pogardliwe określenie na barbarzyńskich wojowników, jako że do tej pory plemiona szkockie nazywano Kaledończykami.
Piktowie byli jednym z najbardziej owianych tajemnicą ludów w Europie; badacze historii do tej pory zadają sobie pytanie, jaka była ich kultura i dlaczego znikneli nagle z kart historii. Cywilizacja piktyjska rozkwitała w czasie pierwszego tysiącleciu naszej ery, we wschodniej i północnej Szkocji. Mówili prawdopodobnie odmianą języka celtyckiego, która prztrwała do dziś w Walii.
Skąpe informacje o Piktach pochodzą z kronik Rzymian, irlandzkich czy anglo-saskich. Nie tworzyli zwartego narodu, a jedynie konfederacje plemion. Wiadomo że byli społecznością farmerów, ziemie zamieszkiwane przez nich we wschodniej Szkocji (rejony Fife i Angus) do tej pory stanowią najlepsze tereny dla uprawy ziemi. Fakt ten zapewne był magnesem dla najazdów na kraj Piktów, poczynając od Rzymian. Jednak Piktowie byli trudnym orzechem do zgryzienia, gdyż znakomicie walczyli i zarówno w kronikach Rzymian i pózniej Anglów, przedstawiani byli jako zdyscyplinowani i zaciekli wojownicy.
Motyw splecionych węży, zdobiących piktyjski kamień w Dogton, X wiek
Najwiekszą spuścizną po Piktach są kamienne płyty z piaskowca, ustawiane pionowo prawdopodobnie w miejscach granicznych, oddzielających plemienne terytoria. Ówcześni artyści rzeżbili na powierzchni tych kamieni tajemnicze symbole, postacie mitycznych zwierząt, w miarę rozwoju tej formy sztuki pojawiły się sceny polowań lub bitew. Rozwój tej sztuki hieroglificznej w krainie Piktów datuje się na okres 500 - 900 n.e. Początkowo były to głównie powtarzające się symbole , prawdopodobnie był to system przekazu informacji. W miarę jak Chrześcijaństwo zaczęło docierać na tereny zamieszkane przez Piktów, celtyckie krzyże zaczęły się pojawiać na kamiennych płytach, razem ze starymi symbolami i wyobrażeniami. W ostatnim etapie ewolucji piktyjskich kamieni, był to klasyczny kamienny krzyż ze zdobieniami, jakie można spotkać na cmentarzach.
Piktyjska płyta w museum w Meigle, łącząca motyw krzyża greckiego ze starymi symbolami piktyjskimi.
Historycy niewiele mogą powiedzieć na temat symboliki piktyjskiej, prawdopodobnie niektóre egzotyczne bestie mogły być skopiowane z wzorów na przedmiotach importowanych z regionu Bliskiego Wschodu. Niedawno badacze znależli możliwe wytłumaczenie symboliki łososia, często pojawiajacego się na wczesnych piktyjskich kamieniach. Na starym cmentarzu w Portmahomack archeolodzy wydobyli kości 137 osób lokalnej społecznosci piktyjskiej - analiza laboratoryjna szczątków wykazała, że w ich diecie nie było prawie ryb. Symbole łososia mogły więc oznaczać, że Piktowie otaczali ryby pewnego rodzaju kultem, wzorowanym na starożytnym micie ryby jako zwierzęcia świętego, symbolu mądrości.
W kilku przypadkach historycy mogą powiązać wyobrażenia bitew, które piktyjscy artyści przedstawili uzywając dłuta, z tymi zapisanymi w kronikach innych nacji. Scena bitewna na kamiennej płycie z Aberlemno prawdopodobnie upamiętnia bitwę pod Nechtansmere w 685 r. , gdzie wciągnieci w zasadzkę Anglowie z północnej Anglii zostali doszczetnie pobici, a zwycięski wódz Bridei został pierwszym królem zjednoczonych wtedy Piktów.
7 metrowa płyta , tzw. kamień Sueno z około 900 r.
Od około roku 850 nastapiła stopniowa fuzja kraju Piktów z królestwem Dal Riada, leżącym w zachodniej Szkocji, nad wybrzeżem morza Irlandzkiego. Szkoci (łac. Scoti) , jak nazywano mieszkańców Dal Riady , już od dawna byli schrystianizowani i szybko przejeli prym w nowym królestwie Pikto-Szkockim, wkrótce nazwanym Alba. Pierwszym szkocko - piktyjskim królem został Kenneth MacAlpin. Kraj Piktów zaczął być zasiedlany przez szkockich przybyszów, mówiących językiem gaelickim używanym też w Irlandii. Posiadłości piktyjskich możnych zostały rozdane szkockim dygnitarzom. W ten sposób język, kultura i tożsamość piktyjska zanikły. O ile Piktowie byli na tyle silni militarnie by odeprzeć najazdy wrogów, zostali wchłonięci przez lud o silnym fundamencie chrzescijańskim i który w przeciwieństwie do Piktów używał języka pisanego.
Może kiedyś dzieki postępom archeologii, będzie można więcej powiedzieć na temat enigmatycznej kultury Piktów, którzy znikneli w mrokach dziejów.
P.S.
Światło na cywilizacje piktyjską rzuca najnowsze odkrycie archeologiczne w Rhynie, gdzie znaleziono ślady starego grodziska na wzgórzu. Jak twierdzą archeolodzy, siedlisko było zamieszkane przez 4 tys. ludzi około 500 roku. Była by to najliczebniejsza aglomeracja na Wyspach Brytyjskich od czasu opuszczenia Brytanii przez Rzymian, co świadczy o wysokich umiejetnościach organizacyjnych Piktów.
Dwie olbrzymie armie staneły naprzeciwko siebie na zboczach góry Graupius w północnej Szkocji. Był rok 84 n.e. i rzymski generał Juliusz Agrykola już od roku prowadził kampanię na północy, siejąc zniszczenie i paląc spichlerze, aby zmusić przeciwnika do otwartej walki. W końcu to się stało. Zanim obie strony obrzuciły się nawzajem rojem włóczni i strzał, największy wódz Kaledończyków Calgacus wygłosił do swoich żołnierzy mowę, że wróg przychodzi w końcu podbić ostatnich z wolnych ludzi , którzy zawsze znajdą rezerwy do dalszej obrony przed przeciwnikiem, który pod hasłem pokoju niesie zniszczenie.
Sama bitwa miała zakończyć się taktycznym zwycięstwem rzymskich legionów, a sam generał został wkrótce odwołany do Rzymu, nie mogąc dokończyć kampanii. Tak przynajmniej relacjonował 20 lat pózniej rzymski historyk Tacyt. Sto lat póżniej Piktowie, jak pózniej sami Rzymianie nazwali swoich przeciwników, zmusili ciągłymi atakami Imperium Rzymskie do wycofania się z terenów dzisiejszej Szkocji, za linię Wału Hadriana.
Frapujące są relacje rzymskie na temat Piktów. Rzymscy legioniści którzy zetkneli się w czestych potyczkach, byli dosyć zdziwieni wyglądem piktyjskich wojowników; pokryci byli bowiem tatuażami lub malowanymi znakami graficznymi. Stąd okreslono ich Picti, czyli po łacinie "malowani". Było to raczej pogardliwe określenie na barbarzyńskich wojowników, jako że do tej pory plemiona szkockie nazywano Kaledończykami.
Piktowie byli jednym z najbardziej owianych tajemnicą ludów w Europie; badacze historii do tej pory zadają sobie pytanie, jaka była ich kultura i dlaczego znikneli nagle z kart historii. Cywilizacja piktyjska rozkwitała w czasie pierwszego tysiącleciu naszej ery, we wschodniej i północnej Szkocji. Mówili prawdopodobnie odmianą języka celtyckiego, która prztrwała do dziś w Walii.
Skąpe informacje o Piktach pochodzą z kronik Rzymian, irlandzkich czy anglo-saskich. Nie tworzyli zwartego narodu, a jedynie konfederacje plemion. Wiadomo że byli społecznością farmerów, ziemie zamieszkiwane przez nich we wschodniej Szkocji (rejony Fife i Angus) do tej pory stanowią najlepsze tereny dla uprawy ziemi. Fakt ten zapewne był magnesem dla najazdów na kraj Piktów, poczynając od Rzymian. Jednak Piktowie byli trudnym orzechem do zgryzienia, gdyż znakomicie walczyli i zarówno w kronikach Rzymian i pózniej Anglów, przedstawiani byli jako zdyscyplinowani i zaciekli wojownicy.
Motyw splecionych węży, zdobiących piktyjski kamień w Dogton, X wiek
Najwiekszą spuścizną po Piktach są kamienne płyty z piaskowca, ustawiane pionowo prawdopodobnie w miejscach granicznych, oddzielających plemienne terytoria. Ówcześni artyści rzeżbili na powierzchni tych kamieni tajemnicze symbole, postacie mitycznych zwierząt, w miarę rozwoju tej formy sztuki pojawiły się sceny polowań lub bitew. Rozwój tej sztuki hieroglificznej w krainie Piktów datuje się na okres 500 - 900 n.e. Początkowo były to głównie powtarzające się symbole , prawdopodobnie był to system przekazu informacji. W miarę jak Chrześcijaństwo zaczęło docierać na tereny zamieszkane przez Piktów, celtyckie krzyże zaczęły się pojawiać na kamiennych płytach, razem ze starymi symbolami i wyobrażeniami. W ostatnim etapie ewolucji piktyjskich kamieni, był to klasyczny kamienny krzyż ze zdobieniami, jakie można spotkać na cmentarzach.
Piktyjska płyta w museum w Meigle, łącząca motyw krzyża greckiego ze starymi symbolami piktyjskimi.
Historycy niewiele mogą powiedzieć na temat symboliki piktyjskiej, prawdopodobnie niektóre egzotyczne bestie mogły być skopiowane z wzorów na przedmiotach importowanych z regionu Bliskiego Wschodu. Niedawno badacze znależli możliwe wytłumaczenie symboliki łososia, często pojawiajacego się na wczesnych piktyjskich kamieniach. Na starym cmentarzu w Portmahomack archeolodzy wydobyli kości 137 osób lokalnej społecznosci piktyjskiej - analiza laboratoryjna szczątków wykazała, że w ich diecie nie było prawie ryb. Symbole łososia mogły więc oznaczać, że Piktowie otaczali ryby pewnego rodzaju kultem, wzorowanym na starożytnym micie ryby jako zwierzęcia świętego, symbolu mądrości.
W kilku przypadkach historycy mogą powiązać wyobrażenia bitew, które piktyjscy artyści przedstawili uzywając dłuta, z tymi zapisanymi w kronikach innych nacji. Scena bitewna na kamiennej płycie z Aberlemno prawdopodobnie upamiętnia bitwę pod Nechtansmere w 685 r. , gdzie wciągnieci w zasadzkę Anglowie z północnej Anglii zostali doszczetnie pobici, a zwycięski wódz Bridei został pierwszym królem zjednoczonych wtedy Piktów.
7 metrowa płyta , tzw. kamień Sueno z około 900 r.
Od około roku 850 nastapiła stopniowa fuzja kraju Piktów z królestwem Dal Riada, leżącym w zachodniej Szkocji, nad wybrzeżem morza Irlandzkiego. Szkoci (łac. Scoti) , jak nazywano mieszkańców Dal Riady , już od dawna byli schrystianizowani i szybko przejeli prym w nowym królestwie Pikto-Szkockim, wkrótce nazwanym Alba. Pierwszym szkocko - piktyjskim królem został Kenneth MacAlpin. Kraj Piktów zaczął być zasiedlany przez szkockich przybyszów, mówiących językiem gaelickim używanym też w Irlandii. Posiadłości piktyjskich możnych zostały rozdane szkockim dygnitarzom. W ten sposób język, kultura i tożsamość piktyjska zanikły. O ile Piktowie byli na tyle silni militarnie by odeprzeć najazdy wrogów, zostali wchłonięci przez lud o silnym fundamencie chrzescijańskim i który w przeciwieństwie do Piktów używał języka pisanego.
Może kiedyś dzieki postępom archeologii, będzie można więcej powiedzieć na temat enigmatycznej kultury Piktów, którzy znikneli w mrokach dziejów.
P.S.
Światło na cywilizacje piktyjską rzuca najnowsze odkrycie archeologiczne w Rhynie, gdzie znaleziono ślady starego grodziska na wzgórzu. Jak twierdzą archeolodzy, siedlisko było zamieszkane przez 4 tys. ludzi około 500 roku. Była by to najliczebniejsza aglomeracja na Wyspach Brytyjskich od czasu opuszczenia Brytanii przez Rzymian, co świadczy o wysokich umiejetnościach organizacyjnych Piktów.

Komentarze
Prześlij komentarz